Jesper Juul i jego cytaty

Jesper Juul – cyataty autora

Jesper Juul, duński terapeuta rodzinny i pedagog o światowej renomie. Jego książka Twoje kompetentne dziecko”  jest jednym z najbardziej cenionych poradników wychowawczych na świecie i światowym bestsellerem.

Poniżej zamieszczam moje ulubione cytaty autora.

„Słowo ,,wychowanie’’ zawiera wyraźną jednostronność oddziaływania między dorosłym i dzieckiem. Ja wolę mówić o relacji rodzica z dzieckiem, bo w prawdziwej relacji obie strony podlegają ,,wychowaniu’’.

Zasadnicze dla mnie pytanie brzmi: jak mogę przekazać swojemu dziecku poczucie, że ma ono istotną wewnętrzną wartość? Nazywamy to poczuciem własnej wartości. Bo jeśli to się uda, to samo z siebie będzie zachowywało się ,,dobrze’’, bez żadnej dodatkowej tresury.

Podłoga jest czasami lepszym wychowawcą niż niejeden rodzic: bo kiedy trzylatek wspina się na wysokie krzesło, to podłoga nauczy go, że upadek może bardzo boleć. Podłoga nie krytykuje i nie obwinia, co, niestety, często robią rodzice: ,,A nie mówiłem ci, żebyś nie wchodził na to krzesło! Jesteś niegrzeczny, nie słuchasz taty!’’. Takie słowa są zupełnie zbyteczne, bo bardziej bolą niż sam upadek. Zostawiają dziecko z piętnem ,,złego dziecka”.

Jesper Juul, Zamiast wychowania. O sile relacji z dzieckiem.

„Moim zdaniem, największą stratą dzieci w ostatnim trzydziestoleciu jest fakt, że nie istnieje dla nich żadna przestrzeń wolna od dorosłych. Nie ma już drzewa na podwórku, gdzie mogłyby przebywać same. Dawniej dzieci kształtowały swoje kompetencje społeczne w zabawie i komunikacji z innym dziećmi. Takiej możliwości już prawie nie mają, bo nawet kiedy są razem, to dookoła stoją dorośli, którzy się do wszystkiego wtrącają. Na dodatek, często są oni tak romantycznie lub idealistycznie usposobieni, że nie tolerują żadnych konfliktów. Niewesoło jest być dzisiaj dzieckiem z tymi dorosłymi, którzy nie odstępują ich na krok. A przy tym zaczyna się w różnych środowiskach pedagogicznych mówić, że dzieci mają wielką potrzebę granic. To po prostu trudne do uwierzenia, bo życie dzieci nigdy nie było bardziej ograniczone niż teraz. Dorośli są przez cały dzień przy nich i je kontrolują.”

„To, co rodzice nazywają wychowaniem, nie przynosi żadnego efektu wychowawczego. Ich słowa wpadają dzieciom jednym uchem, a wypadają drugim. Wychowanie dzieci dokonuje się, jeśli można tak powiedzieć, między wierszami. Jak dzieci uczą się radzić sobie z konfliktami? No właśnie, obserwują, jak dorośli to robią. Nic nie pomogą napomnienia, że należy ze sobą rozmawiać grzecznie, skoro oni sami obrzucają się wyzwiskami. Dzieci nie robią tego, co im mówimy, one robią to, co my robimy.”

„Wymóg bycia konsekwentnym uważam za absurdalny. Oznacza to przecież, że nie pozwala się innym wpływać na swoje działanie. Gdyby było się naprawdę konsekwentnym, trzeba by za pięć lat myśleć dokładnie to samo, co dziś. Nie można być konsekwentnym dla samej konsekwencji, a dzieci nie powinny mieć obowiązków dla samych obowiązków. Musi być w tym wszystkim jakiś sens.”

 Jesper Juul, Przestrzeń dla rodziny
„Nie należy dziecka specjalnie uspokajać, odwracać jego uwagi czy pocieszać, lecz po prostu dać mu czas na wyrażenie swoich uczuć. To dla niego ważne doświadczenie. W pierwszej chwili są tylko łzy i rozczarowanie, ale na dłuższą metę życie w rodzinie, w której ludzie biorą odpowiedzialność za swoje potrzeby i potrafią odmówić, jeśli coś im się nie podoba, przyniesie mu wielką korzyść. Najpóźniej w wieku dwunastu lub trzynastu lat okaże się, czy rozwinęło ono umiejętność mówienia „tak” lub „nie” alkoholowi, narkotykom, pornografii, natarczywym dorosłym albo przekraczającym granice znajomym. Dzieci muszą nauczyć się, że mówienie „nie” jest koniecznym składnikiem ludzkich relacji, czy to rodzinnych, przyjacielskich, zawodowych czy społecznych.”
„Europejskie matki wciąż wychowują swoich synów inaczej niż córki. Dziewczętom wcześnie przekazuje się odpowiedzialność osobistą i społeczną, co naturalnie powoduje, że stają się bardziej samodzielne, niezależne i odpowiedzialne niż chłopcy. Natomiast wielu chłopców wychowuje się na mężczyzn, za których same matki nie chciałyby wyjść za mąż, ponieważ zależą całkowicie od kobiecej obsługi, są nieodpowiedzialni i niedojrzali.”
„Natomiast kłótnie obciążają związek i nie prowadzą do znalezienia wspólnych rozwiązań. Powstają wtedy, gdy partnerzy mówią o sobie nawzajem, zamiast o tym, co dla nich ważne – i często kończą się zwycięstwem jednej, a przegraną drugiej strony. Dla wygranego może to być nawet przyjemne, ale zawieszenie broni nigdy nie trwa długo i wkrótce konflikty znowu wybuchają z nową siłą. Z kolei dyskusja czysto merytoryczna, która nie uwzględnia osobistych aspektów danej sprawy, nie sięga dostatecznie głęboko. W końcu to właśnie aspekt osobisty ma decydujące znaczenie we wszystkich związkach.”
„Musimy nauczyć się panować nad swoim egoizmem, który wyraża się w jednostronnej koncentracji na pytaniu, czy jesteśmy dobrymi rodzicami. Zamiast tego powinniśmy uświadomić sobie, że dorośli i dzieci wzajemnie obdarowują się w życiu. Niebezpiecznie jest robić z dziecka „projekt”. Jest to równoznaczne z negacją jego indywidualności i godności. Wielu rodziców tak czyni, ponieważ zależy im na zapewnieniu mu lepszego dzieciństwa niż to, które sami mieli. To piękny cel, ale niejednokrotnie powoduje, że tracimy z oczu potrzeby, granice i cele naszego dziecka.”
„Dzieci nie wiedzą, czego potrzebują. Wiedzą tylko, na co mają ochotę. Kiedy zatem ich zachcianki stają się kryterium dla rodziców, ich właściwe potrzeby nie zostają zaspokojone.”
„Z psychologicznego punktu widzenia istnieją dwa dobre argumenty za rozwijaniem odpowiedzialności osobistej u dorosłych i dzieci. Po pierwsze, jest to najlepsza ochrona przed manipulacją ze strony innych ludzi: kto bowiem sam nie troszczy się o swoje granice i potrzeby, lecz pozostawia ten obowiązek otoczeniu, łatwo może zostać wykorzystany przez innych ludzi. I nawet jeśli ma do czynienia tylko z osobami życzliwymi, żadna z nich nie zadba właściwie o jego potrzeby, ponieważ nikt nie zna go tak dobrze, jak on sam. A nawet jeśli ktoś zna go dobrze, jest mało prawdopodobne, żeby także właściwie go rozumiał.”
„Ktoś spyta, czy dzieci są w stanie jednak to wszystko zrozumieć? Nie, nie potrafią. Na tym właśnie polega proces rozwoju dziecka, że zostaje ono konfrontowane z rzeczami, których sens odkryje mu się dopiero z czasem.”
Jesper Juul, Życie w rodzinie. Wartości w rodzicielstwie i partnerstwie
„W związku dwojga dorosłych obie strony ponoszą jednakową odpowiedzialność za jakość wzajemnych relacji. Ale za jakość relacji z dzieckiem całkowitą odpowiedzialność ponosi wyłącznie strona dorosła.”
„Współcześnie nadal oswajamy się z ideą, że dzieci są nie tylko odrębnymi istotami, ale także stanowią wartość samą w sobie, gdyż są wyjątkowe i dobre tylko dlatego, że istnieją!”
Jesper Juul, Twoje kompetentne dziecko. Dlaczego powinniśmy traktować dzieci poważniej?
„Miłość to nie to samo co obsługa.”
„Język miłości nie powinien być ani pozytywny, ani negatywny – tylko osobisty.”
„Człowiek tylko wtedy może z pełnym przekonaniem na coś się zgodzić,jeśli czuje, że ma możliwość niegodzenia się.”
Jesper Juul, NIE z miłości. Mądrzy rodzice – silne dzieci.
„Jeśli lekarz uważa kurację środkami uspokajającymi za jedyną alternatywę dla dziecka „przejawiającego agresję” – a tak często się dzieje – powinien przynajmniej, patrząc na to z etycznego punktu widzenia, powiedzieć prawdę: „Przepisujemy ci teraz lekarstwa, ponieważ twoi rodzice nie wiedzą, co robić, i ja też tego nie wiem”.
Jesper Juul, Agresja – nowe tabu?
A.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ