Dennis Storm i Valerio Zen czyli męski poród

Dennis Storm
Dennis Storm i Valerio Zen (Fot. youtube.com kadr)

Dennis Storm i Valerio Zen i ich kolejny szalony pomysł

Dwóch holenderskich dziennikarzy Dennis Storm i Valerio Zen w swoim programie „Proefkonijne” („Króliki doświadczalne”) zrealizowali symulację prawdziwego porodu, a dokładnie skurczy porodowych. W ten sposób postanowili się przekonać, co czuje kobieta podczas porodu.

Dennisowi i Valerio lekarze przyczepili do brzuchów elektrostymulatory wywołujące bardzo bolesne skurcze mięśni, podobne do tych, które odczuwają kobiety podczas porodu. Zanim uruchomiono sprzęt, Valerio zapytał jedną z pielęgniarek: „Jak myślisz, będę krzyczał z bólu?”. „O tak” – odpowiedziała.

Męski poród

Eksperyment był filmowany i pokazany później w jednym z odcinków ich programu. Podczas „porodu” prezenterzy Dennis Storm i Valerio Zen próbowali zgrywać twardzieli i dowcipkować.

Zanim przystąpili do eksperymentu deklarowali, że chcą świadomie doświadczyć takiego bólu, jaki odczuwa kobieta podczas porodu. Już kilka sekund po przyczepieniu do brzucha elektrod para prezenterów siada, wstaje, rzuca się i wije na łóżku. Widać po nich, że przeżywają katusze.

Niestety ból okazał się być tak silny, że wkrótce nie byli w stanie go znieść. Dennis Storm i Valerio Zen błagali o odłączenie od aparatury. Grymas ich twarzy nie pozostawia wątpliwości, jakiego doznali cierpienia. Valerio Zen zaczął nawet rozmyślać, czy kiedykolwiek odważy się mieć dzieci skoro wie, że tym samym skazuje swoją żonę na takie tortury.

 

Dennis Storm i Valerio Zen, a ich poprzednik dr Andrew Rochford

Holenderscy prezenterzy jako pierwsi odważyli się zrobić coś takiego na ochotnika. Podobny eksperyment przeprowadził cztery lata temu dr Andrew Rochford z Australii. Wytrzymał nieco dłużej, bo około trzy i pół godziny. Panowie mogli się przekonać, jak silny ból odczuwają kobiety podczas porodu i zrozumieli dlaczego niektóre przeklinają lub krzyczą. Każdy na swój sposób chce ulżyć sobie w bólu.

Wymowne są jego słowa: „Mężczyźni na całym świecie! Nie macie pojęcia, jak to jest. Zostawcie to kobietom. Zapomnijcie o jakiejkolwiek dyskusji na temat intensywności bólu. Nasz jest niczym, w porównaniu z tym, co one przechodzą. Kobiety wygrywają”.

Dlaczego boli?

W miarę postępu porodu, gdy skurcze stają się częstsze i silniejsze, nieprzyjemne doznania nasilają się i pojawia się ból. Związany jest ze skracaniem się i rozwieraniem szyjki macicy. Może przypominać dolegliwości miesiączkowe (tylko znacznie silniejsze) lub objawiać się tępym bólem krzyża.

  • skurcze mięśnia macicy powodują ucisk nerwów w tym narządzie, a także przejściowe niedokrwienie, co daje efekt podobny do bólu przy zawale mięśnia sercowego;
  • boli rozciąganie się szyjki macicy i dolnego odcinka trzonu macicy, w miarę jak otwiera się dziecku droga na świat;
  • dziecko główką uciska na nerwy w okolicy kręgosłupa, co powoduje bóle okolicy krzyżowej pleców;
  • podczas drugiego okresu porodu schodząca w dół główka rozciąga tkanki pochwy i krocza.
  • wszyscy mamy podobny fizjologiczny próg bólu, różnimy się stopniem jego tolerancji

Pamiętam jak mnie bardzo mocno bolało. Zaciskałam rękę D. tak mocno, że mogłam mu zrobić krzywdę. Był dzielny i wytrzymał, a także dodawał mi siły na kolejny i kolejny skurcz. Ból pozostawiam daleko za sobą. Dzisiaj jestem dumna, że dałam radę i cieszę się, że zrobiłam to dla mojego synka.

A tych dwóch Panów podziwiam za odwagę!

A.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ